Wyróżnia się kilka definicji, opisujących czym jest bank. Z perspektywy Klienta, bank jest instytucją finansową oferującą konta, kredyty czy zajmowaniem się finansów. Z punktu widzenia ogólnogospodarczego, bank to podmiot dokonujący akumulacji i dystrybucji kapitału pieniężnego, ale również pełni funkcję pośrednika, który dokonuje wzajemnego uzgodnienia struktur popytu i podaży. Polskie prawo bankowe definiuje bank, jako osobę prawną utworzoną zgodnie z ustawą, która działa na podstawie zezwoleń uprawniających do czynności bankowych.
Polskie banki pełnią bardzo ważną rolę w każdej gospodarce. Biorą one udział w kreacji pieniądza, w społecznym podziale pracy oraz dokonywaniu alokacji środków. Są one instytucjami zaufania społecznego, gdyż oprócz funkcji komercyjnej spełniają one również funkcję służebną. Obecnie, najważniejszymi częściami składowymi polskiego systemu bankowego są: banki komercyjne, banki spółdzielcze, oraz Narodowy Bank Polski. Banki spółdzielcze działają głównie w małych miasteczkach. Głównym celem ich funkcjonowania jest zagwarantowanie dostępu do usług bankowych członkom spółdzielni. Są one głównie zakładane przez grupy zawodowe, które mają utrudniony dostęp do kredytowania na przykład rolnicy i rzemieślnicy.
Komercyjne banki stanowią w praktyce najważniejszą część systemu bankowego, gdyż przypada na nie aż 95% depozytów i kredytów udzielanych klientom. Banki komercyjne jak wszystkie przedsiębiorstwa nastawione są przede wszystkim na osiąganie zysku. W tego typu bankach, nasze finanse nie są mniej bezpieczne, jak spółdzielcze.
Bardzo ważną częścią polskiego systemu bankowego jest również Narodowy Bank Polski. Jest to centralny bank państwa. Jest on odpowiedzialny za dbanie o stabilizację polskiego rynku pieniężnego i stabilny poziom cen. Pełni funkcję emisyjną i oddziałuje na płynność i politykę kredytową innych banków. Gromadzi on również rezerwy walutowe.
Bezpośrednie skutki kryzysu finansowego na rynkach rozwiniętych, w Polsce będą miały raczej ograniczony zakres. Wynika to nie tylko z daleko idącego nadzoru nad rynkiem, ale również słabego stopnia rozwoju usług finansowych. Po prostu nie korzystaliśmy z tak zaawansowanych produktów. Relacje pomiędzy sektorem finansowym, a tzw. sferą realną ciągle są w Polsce dużo słabsze niż w krajach Zachodu. Dodatkowo jeśli weźmiemy pod uwagę, że kredyty hipoteczne na mieszkania to zaledwie 10 proc. Produktu Krajowego Brutto, średnia w Unii Europejskiej to 40-50 proc., to okazuje się, że nasza słabość w chwili obecnej staje się naszą siłą.